Advertisement

Dla początkujących
Menu
Strona główna
Aktualności
Artykuły
Filmy i zdjęcia
Społeczność
Ogłoszenia
Forum
Linki
Wyszukaj
Warszawa
Gdzie się wspinać?
Topo
Instruktorzy
Sekcje
Logowanie
climb.pl
szkoła językowa francuski hiszpański warszawa
Ankieta
Najlepsze skały w Europie:
Polska
Francja
Hiszpania
Włochy
Niemcy
inny kraj
nie lubię skał w Europie
Wszystkie ankiety
Stworzone dla:
Mozilla Firefox
feed image
Najczęściej czytane artykuły
Tagi artykułów
9b asekuracja bali bezpieczeństwo bulder buty dziecko francja historia hiszpania horoskop karabinek kobieta kontuzja kusztelak leczenie lina męski szowinizm olimpiada ondra początkujący przyrząd psychologia siurana sprzęt technika topo trening troczek uprząż warszawa wdahu wolski wytrzymałość zawody
Po babskiej stronie mocy
Tagi: kobieta
Redaktor: mik6e 21-05-2008  (zmieniany: 29-05-2008)

main2.jpg

Autor: Emilia Szczepańczyk

Siedzę sobie pod namiotem, ktoś podchodzi i pyta: No i jak tam dzisiaj było? Chciałam szybko opowiedzieć cały dzień, że wspinałam się z przyjaciółką i zrobiłyśmy parę naprawdę fajnych dróg. Odpowiadam więc: Super! BYLIŚMY w tamtym rejonie i... I nagle coś mi zaczyna nie pasować... tzn. chciałam powiedzieć: byłyśmy... (ja i ona :) Zanik form niemęskoosobowych w mowie potocznej u dziewczyn to chyba pierwszy najbardziej widoczny wpływ środowiska wspinaczkowego.

Każda z nas ma swoją historię. Wspinamy się od piętnastu, dziesięciu lub pięciu lat, zaczynałyśmy wszystkie tak samo tego pragnąc, ale nie rozumiejąc jeszcze w co się tak naprawdę pakujemy... Bo chodzi o tę granicę, po przekroczeniu której możesz już powiedzieć, że wspin nie jest tylko sportem - jest twoim stylem życia, zabawą, filozofią lub nawet religią.

Chodzi o te kobiety, które powiedziały mi, że: TAK, uzależniają założenie rodziny, urodzenie dziecka od wspinania. O te, które kochają swoje wielkie bary, a zamiast latać po klubach, wolą nocą bulderować z chłopakami. I o te, które w różnych trudnych lub dziwnych sytuacjach... niewiele jest już w stanie zaskoczyć.

Silne i delikatne. Ambitne i wrażliwe.

Absolutnie wkręcone we wspin.

Dla jednych z nas Wspinanie jest celem samym w sobie, innym daje zwyczajne szczęście, poczucie spełnienia, jeszcze inne mogą dzięki temu podróżować. Jako, że zajmuje ważne miejsce w życiu każdej z nas, na pewno kształtuje cechy charakteru, uczy wytrwałości, umiejętności walki, odpowiedzialności, dystansu do siebie i pokory; wpływa korzystnie na codzienny kontakt z otaczającym nas światem. Powodów jest wiele i okazują się one na tyle silne, że nie zniechęca nas ból, strach, przymus rywalizacji (nie wszyscy to lubią), śmierdzące buty, ani upierdliwe spadki formy.

Naprawdę wspinających się kobiet jest jednak, na tle mężczyzn, jedynie garstka, bo jest to, jakby nie patrzeć, męski sport i to my jesteśmy tutaj „te słabsze”. Sport ten jest zdominowany przez mężczyzn zarówno liczbowo, jak i jakościowo, bo to oni robią trudniejsze drogi.
super_woman1.jpg
Bardzo szybko musiałyśmy się z tym oswoić. Bardzo szybko też musiałyśmy przyzwyczaić się do jednej szatni i jednego kibla na Obozowej. Nie wspominając już o usłanych kamieniami campingach pod skałami i kąpielach w lodowatej wodzie, przy pomocy menażki...;)
super_woman2.jpg
Zastanawiałam się również, ile tak naprawdę przez to wszystko straciłyśmy...  To oczywiście zależy indywidualnie od każdej z nas. Myślę, że każda mogłaby zgodzić się jednak z tym, że nawet jeżeli coś straciła, to jednak coś tam zyskała. ;) Być może siłę fizyczną... Której i tak pewnie nigdy nie użyje, aby obronić się na ulicy... Być może SIŁĘ WOLI... Bo nie sztuką jest, moim zdaniem, być po prostu twardym. Sztuką jest być słabym, a przy tym silnym. Tfu! SILNĄ ;) I niewyczerpaną aż do końca drogi. Dlatego uważam, że nie zawsze i niekoniecznie my musimy być tutaj „te słabsze”!
super_woman3.jpg
Przysłuchując się czasem rozmowom i narzekaniom  wśród dziewczyn stwierdzam jednak, że
ogólnie na stratę poszło FULL życiowych drobiazgów... Jeżeli wspin staje się twoją pasją, to bardzo szybko zaczynasz się zmieniać: nie obchodzą cię już krótkie, brzydkie paznokcie, ani szorstkie dłonie - stają się one po prostu normą wpisaną w to zajęcie. Zamiast nocą do klubu - idziesz bulderować, aż w pewnym momencie zaczynasz się orientować, że również w szkole, czy w pracy próbujesz rozmawiać z koleżankami już tylko o wspinaniu...

A okazuje się, że nie jest to takie proste, że nie macie już wspólnego języka. Podczas gdy ty nawijasz cały czas o drogach, ścianach, wycenach, swoich wspinaczkowych przyjaciołach, podróżach, wplatając w te opowieści masę przekleństw i niezrozumiałych dla zwykłego zjadacza chleba sformułowań, twoje przyjaciółki wolałyby jednak porozmawiać o kosmetykach, wymienić się paroma plotkami na temat jakiejś sławnej aktorki lub piosenkarki, czy dokonać szczegółowego opisu nowych butów, NIE wspinaczkowych. ;) A ty nie znasz się już na tych perfumach, nie myślisz jeszcze o dzieciach i nie byłaś nigdy w SPA... I w sumie jedynym co was jeszcze łączy to... Ach ci faceci! Wiecie jacy przystojniacy przychodzą na ścianę? ;)))

Woman-power.png Jedna ze znajomych napisała kiedyś na wspinaczkowym forum w odpowiedzi na temat „dlaczego wspinanie to beznadziejne zajęcie?”, że rosną jej bary i nie znajdzie sobie przez to męża. W tym momencie przyszła mi do głowy pewna przewrotna myśl i zapytałam parę koleżanek ze ściany, ile czasu zajmuje im wybranie sobie koszulki i spodenek przez wspinaniem? Wszystkie zareagowały tajemniczym uśmiechem... Ale po krótkiej rozmowie okazało się, że nie jest to jednak tak prosta sprawa, jak mogłoby się niektórym panom wydawać... Po pierwsze wszystko zależy od okoliczności, czy jest to wyjście w góry, czy na buldery... Tajemnic kolorystyki, ani czasu wymiany odzieży między jednym praniem, a drugim mam nie zdradzać. :] Ale generalnie chodzi o to, żeby ZAWSZE czuć się wygodnie i... wyglądać sexy.

Dowiedziałam się również, co denerwuje większość wspinających się kobiet w ich własnym środowisku. Nie chodzi tutaj o rzucanie mięsem albo traktowanie ich zbyt równo. Chodzi o monotematyczność rozmów o wspinie, o śmierdzące buty, o gnojenie profesjonalistów i wzajemną krytykę, działającą we wszystkie możliwe strony.

A co jest najfajniejsze? Cała reszta! Międzypokoleniowość. Możliwość pogadania na wysokim poziomie (wbrew pozorom, nie tylko metrów nad poziomem morza) i możliwość dostania z powrotem, gdy się kogoś walnie. ;)

Najpiękniejsze jest chyba jednak to, że wszyscy wiedzą o co w tym wszystkim (w tym całym kosmosie zwanym „wspinanie”) chodzi, każdy wie, co go w tym pociąga i fascynuje. To, że sami siebie tworzymy i że to wszystko tworzy nas.  A my, z punktu widzenia naszej płci (który jest jednym z ważniejszych punktów widzenia), jesteśmy „szersze” (nie tylko w barach), ale i jako ludzie, bo uprawiając ten sport i obracając się wśród takich właśnie, a nie innych osób, posiadłyśmy również trochę cech męskich.

Emilia Szczepańczyk


Zobacz również:





Komentarze (6)
RSS komentarzy
1. Dodany przez: mery21-05-2008 22:46
emi, dobrze mówisz(piszesz) ... :) coś w tym jest, a wspin zmienia zajebiście nawet już po kilku miesiącach
 
2. Dodany przez: emiduck25-05-2008 21:19
thnx. cytując obrazek: "Mówią, że góry zmieniają ludzi... Tylko, że nikt nie mówi w co!" ;)
 
3. Dodany przez: Parysz26-05-2008 19:19
tak czytam o tych paznokciach i mój wzrok powędrował na plakat firmy evolv na którym Lisa Rands boulderuje w niebieskiej bluzce i lakierem na poznokciach w tymże kolorze. Wygląda to dość masakrycznie więc moze lepieje, ze nie malujemy paznokci ;)  
Osobiście nie czuje, że cos trace, a komentarze moich kolerzanek (bynajmniej nie lośwlie)przyjmuje za komplement :D 
oby dwie wersje tego tekstu mi się bardoz podobają :)  
Kobiety górą!
 
4. Dodany przez: Parysz26-05-2008 19:20
chodziło mi o komentarze w stylu "Parysz-Pudzian" "mrr jakie delikatne dłonie" itd ;)
 
5. Dodany przez: kaciała05-06-2008 11:45
:upset :upset :upset :upset
 
6. Dodany przez: Kaska06-06-2008 10:45
www.wspinaczki.pl
Treba przy tej okazji serdecznie zaprosic wszystkie panie na strone www.wspinaczki.pl . Na pewno znajdziecie tam troszeczke wiecej informacji na ten temat oraz bedziecie mogly sobie poplotkowac w kobiecym gronie, o kobiecych sprawach ...no i moze wspinaniu ;)
 

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze zawierające reklamy będą usuwane.
Podpis:
Tytuł:
Komentarz:



Anty-spam: Code

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!