Advertisement

Dla początkujących
Menu
Strona główna
Aktualności
Artykuły
Filmy i zdjęcia
Społeczność
Ogłoszenia
Forum
Linki
Wyszukaj
Warszawa
Gdzie się wspinać?
Topo
Instruktorzy
Sekcje
Logowanie
climb.pl
szkoła językowa francuski hiszpański warszawa
Ankieta
Najlepsze skały w Europie:
Polska
Francja
Hiszpania
Włochy
Niemcy
inny kraj
nie lubię skał w Europie
Wszystkie ankiety
Stworzone dla:
Mozilla Firefox
feed image
Społeczność
varil
Starogard Gdański
beny
Dąbrowa Górnicza
jenzorki
gogoshisun
Ożarów Maz
Najnowsze zdjęcia
Witajcie w małpiarni
Redaktor: żółwik 27-11-2008

Już są. To jednak nie dzieci. Zalatuje od nich piwem. I od razu się zaczyna:
- Bo wie Pan my tu wspinać się przyszliśmy!
- Te majtki to jak się zakłada?
- A tę linę to o co będę zaczepiał?
- Eeee, nisko tu...
Zadają pytania, nie czekając w ogóle na odpowiedź. Nie słuchają, nie dociera nic do nich. Nie dają dojść do słowa, przerywają w połowie zdania. W końcu są najważniejsi, „nasz klient nasz Pan”... Właśnie tak wygląda często „firmowa” impreza.

Schab (czerwona, nalana gęba, blond fryzura w stylu marines, wałki tłuszczu na byczym karku, wyraz twarzy nietkniętej myślą) w białej koszuli pyta się mnie czy może ją zdjąć. Góra tłustych mięśni w kolorze solarnianego brązu wydarła się na światło dzienne. ABS (Absolutny Brak Szyi), podrygując szarmancko wielki cycami, ocenił pierwszą drogę na łatwą. Na licznych wzgórkach, dołkach, załamaniach jego błyszczących od potu pleców faluje wielki tatuaż przypominający swą kompozycją tablicę nagrobkową.

Dziewczyna weszła na górę, siedzi w uprzęży, opiera się bokiem o ścianę. Na dole grupka brzuchatych „maczo” facetów z piwem w ręku zanosi się pijackim, obrzydliwym małpim rechotem. Dziewczyna miota się, szoruje, to bokiem, to plecami o chwyty, widać po niej zdenerwowanie, ślizga się w cienkich skarpetkach. „Koledzy” (tylko jeden z nich założył uprząż i podjął próbę na jakiejkolwiek wędce) świetnie się bawią, drą się tak, że nie mogę się dokrzyczeć do zestresowanej dziewczyny. Komunikacja niemożliwa. Zaczynam ją powoli opuszczać. Dojeżdża do ziemi rozdygotana trochę, speszona. Bardziej zachowaniem kolegów z pracy niż strachem.

Waldemar asekuruje inną dziewczynę, ledwo ją wcisnął w największą z naszych uprzęży. Gdy zawisa na linie, Waldek jak szmaciana laleczka podjeżdża do góry. Mówi mi później, że jest jedyną dorosłą osobą, jaką widział która nie doszła do czerwonej linii. Przynajmniej założyła uprząż, spróbowała...

Jest dziewczynka, ok.15 lat. Deska ratunku dla mnie. Cicha, spokojna, słyszy co mówię i słucha, co chcę powiedzieć. Asekuruję, ją, proponuję kolejną drogę zaraz po zejściu, zachęcam. Odcinam się od zrauszowanej tłuszczy, uciekam z dziewczęciem w kąt ściany. Po trzech drogach niestety już nie chce, pozostawia mnie na ich pastwę.

Nie wszyscy z nich tak wyglądają, tak się zachowują. Ale ta 1/3 dominuje sobą, swoim zachowaniem. Można by oburzać się, wściekać, mądrzyć się i moralizować. Nad kulturą osobistą, stosunkiem do kobiet itd. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że nie jest to reprezentatywna próba naszego katolickiego społeczeństwa. Którym, zdaje się, rządzi dogmat dobrej zabawy – najlepiej pijackiej, obłąkańczej, bez hamulców (potem można o swoich wyczynach opowiadać wszystkim znajomym). Wtedy jest najfajniej, każdy się bawi, wszystko jedno czy nie czyimś kosztem. Ciężko pracuję, mam źle, wszyscy mi plują pod nogi, mam całe życie pod wiatr, więc teraz się bawię! Jest impreza! Możecie mi naskoczyć!
ONLY GOD CAN FUCK ME!!!*


* Cytat przeczytany na wytatuowanych plecach wspomnianego w tekście schaba. Tak, by się obronić przed posądzeniem o wulgarność



Komentarze (1)
RSS komentarzy
1. Dodany przez: Katrin22-12-2008 20:37
Podziwiam autora
Za to, że potrafi opisać rzeczywistość prostymi słowami i wyrazić prawdę trafiając do ludzi. Świetnie. ;)
 

Napisz komentarz

  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze zawierające reklamy będą usuwane.
Podpis:
Tytuł:
Komentarz:



Anty-spam: Code


WSTECZ
Top! Top!