|
| kobieta na ścianie | Hej, fajny tekst, chociaż ja uważam, że kobiety na ścianie jako instruktorki to nie jest taka rzadkość. Zwykle chodzę na ściankę na obo i tam jest ich całkiem sporo. Ale szczerze mówiąc jako kobieta wolę facetów Zatem apeluję: więcej płci brzydkiej na ściankach! |
|
|
| kobiety na traktory | znakomicie znakomicie jestem za całkowitym równouprawnieniem... więcej kobiet na ścianach to więcej powodów, żeby się wspinać i przychodzić na ścianę! zgadzam się w 100% z autorem!  |
|
|
Bo widzisz, Edwarda szowinizm w tym się przejawia, że jest za pełnym równouprawnieniem...  |
|
|
| Instruktorki | Do Pani Kosmy: W Warszawie mamy chyba cztery Instruktorki, alfabetycznie, Panie: Eliza, Gosia, Kasia i Marta. Czy to dużo? W porównaniu z resztą kraju możemy powiedzieć, że mamy szczęście... Męski szowinizm wspinaczkowy rulez. Do Ali: Tak zwanym przez Edwarda pełnym równouprawnieniem... |
|
|
| yhh, kobiety..... | bronic się muszę, bo Walldee przeinacza me słowa, otóż nie uważam wcale że: "kobiety nie umieją się wspinać i w związku z tym nie powinny pracować na ścianie", ogromny szacunek dla wielu pań za wspaniałe techniczne łojenie w skalach z liną, ale zdania ze psuja ducha boulderingu nie zmienię, nie potrafią balderowac i tyle, wyglada to smieszno-komiczno-zenujaco, i tak już jest... moim zdaniem na ścianach powinni pracować tak samo faceci co i laski, z instruktorzeniem jest tak samo, niejeden chłop wymięka przy Elizie czy Marcie Cz... tyle... |
|
|
| kobieta - bulderujące dziwo? | no i proszę z prostego tekściku przeszliśmy do dyskusji o parytetach, miejscu kobiety w społeczeństwie i takich tam problemikach... Wszędzie się pchają te wszędobylskie babki. Ale skoro mówisz Tede, że Marta, Eliza (ja bym jeszcze dodała Gosię) dają radę niejednemu facetowi, to może jednak znajdzie się dla nas miejsce na bulderze...? bo przecież gdyby tak spojrzeć na to, ile się wspina w Warszawie kobiet to jednak trudno w tej dyscyplinie mówić o równości płci... a skoro nie jest po równo to może nic dziwnego, że mniej jest dobrych "zawodniczek". Jako kobieta WSPINACZKA! i matka Polka dorzucam się do tych, którzy są za kobietami na ścianach i na bulderach... |
|
|
| o rany... | | no takie już mam zdanie, wyrobilem je sobie wieloletnim obserwowaniem ludzi balderujacych na zawodach, w skalach i tak to juz jest... baldy wymagaja sily, dynamizmu, do tego potrzeby dominacji i chorych ambicji ktore to cechy sa typowo samcze... bez tych zwyrodnialych przywar baldering jest po prostu nudny... |
|