Advertisement

Dla początkujących
Menu
Strona główna
Aktualności
Artykuły
Filmy i zdjęcia
Społeczność
Ogłoszenia
Forum
Linki
Wyszukaj
Warszawa
Gdzie się wspinać?
Topo
Instruktorzy
Sekcje
Logowanie
climb.pl
szkoła językowa francuski hiszpański warszawa
Ankieta
Najlepsze skały w Europie:
Polska
Francja
Hiszpania
Włochy
Niemcy
inny kraj
nie lubię skał w Europie
Wszystkie ankiety
Stworzone dla:
Mozilla Firefox
feed image
W mieście jest nowy szeryf!
Redaktor: Ozrabal 13-08-2009  (zmieniany: 26-08-2009)
W mieście jest nowy szeryf! A w zasadzie powinienem napisać, zachowując poprawność polityczną – szeryfka. Ale nie mogę się przyzwyczaić do tego feminizmu językowego. Tak, tak, dziewczęta i chłopcy, na ścianie wspinaczkowej w Hualkuli pracuje kobieta! Wśród kadry instruktorskiej i obsługi ścianek wspinaczkowych kobiet jest bardzo niewiele. Obserwując skład osób biorących udział w kursach na instruktorów wspinaczki sportowej czy rekreacyjnej, wygląda na to, że sytuacja ta szybko się nie zmieni. Dlatego wszelkie zmiany w tej niekorzystnej dla kobiet statystyce cieszą. W czerwcu stwierdziłem, że nie chce już pracować w Hulakuli (dalej Babilon), więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że Kler dłużej będzie łamała kolejną barierę na drodze do pełnego równouprawnienia. Amen. Nie będzie jej łatwo. Szowinizm reszty Babilończyków jest dosyć fundamentalny. T. S. twierdzi, że kobiety nie umieją się wspinać i w związku z tym nie powinny pracować na ścianie. Edward mówi, że jest za pełnym równouprawnieniem, ale ja mu nie wierzę – męski szowinizm ma wypisany na ryjku. Ostoją postępu jest Żółw, ale on pijał mleko tylko z matczynej lewej piersi. Babilon funkcjonuje w wakacje we wtorki i czwartki od 16:30 do 21:30. W łikend 11:30-18. Nie jestem pewien, ale możliwe, że na ścianie pracują nawet dwie operatorki – to byłby już poziom parytetu proponowanego w czasie Kongresu Kobiet Polskich w parlamencie. Moim skromnym zdaniem na ścianach powinno panować równouprawnienie. Byłoby znacznie sympatyczniej wśród tych smutnych sklejek i szarych żywicowych chwytów.




Komentarze (7)
RSS komentarzy
1. Dodany przez: kosma21-08-2009 09:31
kobieta na ścianie
Hej, fajny tekst, chociaż ja uważam, że kobiety na ścianie jako instruktorki to nie jest taka rzadkość. Zwykle chodzę na ściankę na obo i tam jest ich całkiem sporo. Ale szczerze mówiąc jako kobieta wolę facetów :) Zatem apeluję: więcej płci brzydkiej na ściankach!
 
2. Dodany przez: sobek24-08-2009 14:29
kobiety na traktory
znakomicie znakomicie jestem za całkowitym równouprawnieniem... więcej kobiet na ścianach to więcej powodów, żeby się wspinać i przychodzić na ścianę! zgadzam się w 100% z autorem! :p
 
3. Dodany przez: alicja26-08-2009 21:55
Bo widzisz, Edwarda szowinizm w tym się przejawia, że jest za pełnym równouprawnieniem... :)
 
4. Dodany przez: Ozrabal27-08-2009 15:50
Instruktorki
Do Pani Kosmy: 
W Warszawie mamy chyba cztery Instruktorki, alfabetycznie, Panie: Eliza, Gosia, Kasia i Marta. Czy to dużo? W porównaniu z resztą kraju możemy powiedzieć, że mamy szczęście... Męski szowinizm wspinaczkowy rulez. 
 
Do Ali: 
Tak zwanym przez Edwarda pełnym równouprawnieniem...
 
5. Dodany przez: Tede02-09-2009 07:41
yhh, kobiety.....
bronic się muszę, bo Walldee przeinacza me słowa, otóż nie uważam wcale że: "kobiety nie umieją się wspinać i w związku z tym nie powinny pracować na ścianie", ogromny szacunek dla wielu pań za wspaniałe techniczne łojenie w skalach z liną, ale zdania ze psuja ducha boulderingu nie zmienię, nie potrafią balderowac i tyle, wyglada to smieszno-komiczno-zenujaco, i tak już jest...  
moim zdaniem na ścianach powinni pracować tak samo faceci co i laski, z instruktorzeniem jest tak samo, niejeden chłop wymięka przy Elizie czy Marcie Cz... tyle...
 
6. Dodany przez: lamia02-09-2009 19:43
kobieta - bulderujące dziwo?
no i proszę z prostego tekściku przeszliśmy do dyskusji o parytetach, miejscu kobiety w społeczeństwie i takich tam problemikach... Wszędzie się pchają te wszędobylskie babki. Ale skoro mówisz Tede, że Marta, Eliza (ja bym jeszcze dodała Gosię) dają radę niejednemu facetowi, to może jednak znajdzie się dla nas miejsce na bulderze...? ;) bo przecież gdyby tak spojrzeć na to, ile się wspina w Warszawie kobiet to jednak trudno w tej dyscyplinie mówić o równości płci... a skoro nie jest po równo to może nic dziwnego, że mniej jest dobrych "zawodniczek". Jako kobieta WSPINACZKA! i matka Polka dorzucam się do tych, którzy są za kobietami na ścianach i na bulderach...
 
7. Dodany przez: Tede03-09-2009 09:16
o rany...
no takie już mam zdanie, wyrobilem je sobie wieloletnim obserwowaniem ludzi balderujacych na zawodach, w skalach i tak to juz jest... baldy wymagaja sily, dynamizmu, do tego potrzeby dominacji i chorych ambicji ktore to cechy sa typowo samcze... bez tych zwyrodnialych przywar baldering jest po prostu nudny...
 

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze zawierające reklamy będą usuwane.
Podpis:
Tytuł:
Komentarz:



Anty-spam: Code

 
następny artykuł »
Top! Top!