Advertisement

Dla początkujących
Menu
Strona główna
Aktualności
Artykuły
Filmy i zdjęcia
Społeczność
Ogłoszenia
Forum
Linki
Wyszukaj
Warszawa
Gdzie się wspinać?
Topo
Instruktorzy
Sekcje
Logowanie
climb.pl
szkoła językowa francuski hiszpański warszawa
Ankieta
Najlepsze skały w Europie:
Polska
Francja
Hiszpania
Włochy
Niemcy
inny kraj
nie lubię skał w Europie
Wszystkie ankiety
Stworzone dla:
Mozilla Firefox
feed image
Najczęściej czytane artykuły
Tagi artykułów
asekuracja bali bezpieczeństwo bulder buty dziecko ekspres francja gekomat historia hiszpania karabinek kobieta kontuzja kusztelak leczenie lina męski szowinizm początkujący price przyblok przyrząd psychologia rouhling siurana sprzęt technika trening troczek uprząż warszawa wdahu wolski wytrzymałość zawody
8 i 1/2 powodów dlaczego warto bulderować
Tagi: wdahu  bulder
Redaktor: mik6e 11-06-2008

bald1.jpg Zanim zaczniemy rozprawiać o zaletach, należałoby określić czym buldering jest, a czym nie jest? Ponieważ w słownikach brak stosownej definicji należałoby ją stworzyć.

Jako buldering na użytek tego artykułu przyjmiemy poruszanie się w terenie nieturystycznym, a skałopodobnym w kierunku wertykalnym, diagonalnym bądź horyzontalnym w niestrasznej odległości od ziemi, przy czym pomijane są intencje samobójcze, ratownicze bądź ewakuacyjne. Osiągnięcie szczytu (wierzchołka) nie jest konieczne, a w niektórych wypadkach nawet stylowo niewskazane.

Tyle niezbędnej terminologii, a teraz wreszcie do rzeczy.

1. Słowo buldering, słusznie czy nie, domorośli językoznawcy wywodzą od bólu. Obserwując mimikę uprawiających to zajęcie trudno się z nimi nie zgodzić. Cierpienie wszak przecież uszlachetnia, a kto nie chciałby być szlachetny jak Janek z "Czterech Pancernych" czy Pan Wołodyjowski? Jak wiadomo z lekcji historii w sztuce cierpienia jako naród jesteśmy nieźli, więc należy wróżyć rychłe sukcesy przyszłej kadrze narodowej.

bald2.jpg 2. Wspinacze, jak wiadomo, to indywidualiści, którzy z reguły nie przepadają za sportami zespołowymi. Wybór partnera od liny to zawsze mniejszy lub większy kompromis. Wprawdzie w miarę wspinania prowadzący oddala się od asekuranta ale już na ziemi często jest zmuszany do przebywania w towarzystwie, za którym nie przepada. Najgorzej jest w czasie wyjazdów, kiedy trzeba przebywać wśród grupy ludzi przez wiele tygodni i to naprawdę właśnie dlatego w Himalajach skończył się czas wielkich wypraw, a triumfuje kameralny styl alpejski. Bulderując samotnie mizantropi mogą przebywać w swoim ulubionym, czyli własnym, towarzystwie.

3. Miłośnicy bezpośredniego kontaktu (sporty walki?) też będą zadowoleni uprawiając buldering, albowiem we wspinaniu z liną, poza zawodami, trudno o bezpośrednią konfrontację. W bulderingu łatwiej o satysfakcjonującą Ego, bezpośrednią możliwość dokoszenia rywalowi zwiedzionemu niewinnym "mam tu taką przystaweczkę".

4. Bardzo złośliwi twierdzą, że młodym przystawkowiczom po prostu szkoda pieniędzy na linę czy żelastwo i wolą przeznaczyć pieniądze na inne cele bardziej związane z okresem dorastania (sex, drugs & rock`nd roll). Ideologia, skomplikowane wyceny i cała magiczna otoczka zaś pojawiły się dopiero później, by obalić ten (krzywdzący?) zarzut.

bald3.jpg 5. Nuda to znacząco ważny czynnik inspirujący przy powstawaniu rzeczy nowych. Ile razy można powtarzać tę samą drogę na sztucznej ścianie? Ale już kilkanaście chwytów rozmieszczonych na niewielkiej ściance daje gigantyczną ilość możliwości połączenia ich w ciąg różnej klasy przystawek i obwodów. I nie trzeba robić znowu tego samego.

6. Miłośnicy przepaści z naturalną wyższością spoglądają na plątających się poniżej kolegów podejrzewając ich o lęk wysokości. Ci z kolei bez kompleksów spoglądają do góry i pomrukują coś o rzęchołazach i miłośnikach zasp. Zupełnie inną przyczyną niechęci do wychodzenia wyżej niż kilka metrów nad ziemię może być psychologicznie usprawiedliwiona awersja do wysokości spowodowana nadmiarem prac wysokościowych.

7. Ewolucjoniści z zawodową ciekawością lubią obserwować jak zmieniają się trendy we wspinaczce i nie tylko. Wskazują oni, iż jeśli tak dalej pójdzie to pojawią się wkrótce przystawki półruchowe, ćwierćruchowe, a kresem tej minimalistycznej ideologii będzie utrzymywanie się (sekundowe, półsekundowe...) na wyznaczonych, a złośliwie rozmieszczonych lub niewielkich chwytach czy stopniach. Z kolei freudyści zwracają uwagę na kompleks wielkości (albo raczej małości), która ponoć nie ma znaczenia, bo i tutaj liczy się przede wszystkim technika.

bald4.jpg 8. Kapitalizm brutalnie wymusza na nas pracę w różnych porach dnia i tygodnia, dlatego często trudno o wolnego partnera, który podpisuje akurat ważną umowę, rozwodzi się albo ma kaca po "bizneskolacji". Historycy wspinania przebąkują coś o jakimś anonimowym Amerykaninie z Kalifornii, któremu partner nie dojechał, jako nieślubnym ojcu wspinaczki bezlinowej niskiej.

8 i 1/2. Siła jest ważna. Przydaje się do wbicia gwoździa, podniesienia akumulatora jedną ręką i wreszcie umożliwia wykonanie naprawdę trudnego ruchu, a nawet zrobienie go przy niewielkim wspomaganiu się techniką. Znane i odnotowane w literaturze górskiej są przypadki, kiedy wspinacz o niepozornym wyglądzie położył "na rękę" znacznie bardziej napakowanego osiłka wzbudzając respekt u płci obojga. Choćby tylko dlatego warto czasem pobulderować.

(źródło: boskie wdahu no. 12)

creative_commons.gif


Zobacz również:





Komentarze (3)
RSS komentarzy
1. Dodany przez: Jayvee19-12-2011 03:54
KuVVtrgRMBPv
Appreictaion for this information is over 9000-thank you!
 
2. Dodany przez: wugqdvqhtto19-12-2011 14:56
QjQwweAl
Zcdy1I imcrljxelkhv
 
3. Dodany przez: widzqedvl20-12-2011 13:37
QQzzIBENOVDqZ
2buft3 , [url=jwwxvqogbazf.com/]jwwxvqogbazf[/url], [link=oprtpkqpubpz.com/]oprtpkqpubpz[/link], xjudywcmcdel.com/
 

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze zawierające reklamy będą usuwane.
Podpis:
Tytuł:
Komentarz:



Anty-spam: Code

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!