Advertisement

Dla początkujących
Menu
Strona główna
Aktualności
Artykuły
Filmy i zdjęcia
Społeczność
Ogłoszenia
Forum
Linki
Wyszukaj
Warszawa
Gdzie się wspinać?
Topo
Instruktorzy
Sekcje
Logowanie
climb.pl
szkoła językowa francuski hiszpański warszawa
Ankieta
Najlepsze skały w Europie:
Polska
Francja
Hiszpania
Włochy
Niemcy
inny kraj
nie lubię skał w Europie
Wszystkie ankiety
Stworzone dla:
Mozilla Firefox
feed image
Najczęściej czytane artykuły
Tagi artykułów
asekuracja bali bezpieczeństwo bulder buty dwie wieże dziecko francja himalaje historia hiszpania horoskop jura karabinek kobieta kontuzja kusztelak leczenie lina maroko męski szowinizm oddech początkujący przyrząd psychologia siurana sprzęt technika trening troczek uprząż warszawa wdahu wolski zawody
10 prawdziwych powodów dla których odpadliśmy
Tagi: wdahu
Redaktor: mik6e 07-03-2008  (zmieniany: 25-04-2008)

Spadasz z drogi lub bulderu, znajomi patrzą, a ty nie wiesz co powiedzieć. To typowa sytuacja, o której nie wiedzieć czemu milczą podręczniki psychiatrii. Redakcja WdAhu postanowiła, jak zwykle, przyjść z pomocą wspinaczom, którzy jak mało kto słyną z braku elokwencji. Oto kilka najpospolitszych i parę oryginalnych usprawiedliwień. Wystarczy zapamiętać parę z nich i używać do woli wymiennie.

Copyright nie obowiązuje. Uwaga, niektóre usprawiedliwienia są tak dobre, że samemu można w nie uwierzyć. W przypadku przedawkowania radzimy skontaktować się lekarką lub farmaceutką lub przerzucić się na łatwiejsze drogi, ewentualnie zmienić trenera lub terapię.

1. "słaby jestem dzisiaj" - absolutny klasyk gatunku, podkreśla że kiedyś byliśmy dobrzy. Niestety nadaje się do zastosowania tylko dla wspinających się dłużej niż od wczoraj, którzy kiedyś robili drogi co najmniej o ćwierć stopnia mocniejsze.

2. "coś tu się urwało" - szczególnie godne polecenia na onsajcie, zawsze aktualne, w dodatku potencjalnie możliwe, podkreśla że bardzo chcieliśmy, mieliśmy możliwości, a tu masz.

3. "chyba kontuzja mi się odnowiła" - mówiąc te słowa wykrzywiamy twarz w grymasie bólu i łapiemy się za stosowną część ciała (własną). Dobre na wyrwanie miłosiernej samarytanki lub przystojnego doktora.

4. "nienawidzę tej jebanej polskiej skały" - idealne dla kogoś kto był za granicą więcej niż dwa razy, najlepiej w tym roku. Dyskretnie zaznaczamy, że za granicą taką drogę to zrobilibyśmy spoko ale w Polsce to nie ma szans.

5. "za zimno lub za ciepło dziś" - dobre, działa prawie zawsze gdy temperatura inna niż odpowiednia (czyli taka jak w czasie próby), dla podkreślenia ubieramy się lub rozbieramy. Można wspomnieć o krajach z dłuższym sezonem wspinaczkowym niż Polska.

6. "kurwa, ten spit się rusza!" - mówimy i wycofujemy się, zawsze aktualne bo jak wiadomo większość spitów się rusza. Znowu zostaliśmy pokonani przez zewnętrze siły na które nie ma rady.

7. "ale brzydka droga" - perfekcyjne dla miłośników sztuk pięknych. Aby podkreślić obrzydzenie szybko się przewiązujemy i ze zdegustowaną miną zjeżdżamy. Niekoniecznie musi to być droga pokryta liśćmi i porostami, z ruchomymi chwytami i lustrzanymi stopniami bo uroda drogi i partnera to na szczęście względne kryteria z których nie musimy się przed nikim tłumaczyć.

8. "ale głupia droga" - to zasłużona, absolutnie obiektywna opinia o bezsensownej drodze, na której chwyty i stopnie nie dostosowały się do naszego pomysłu jej pokonania. Skoro ona tak to my z niej zjeżdżamy.

9. "to ma być VI.3! ten [tu nazwisko autora drogi np. Stefana] jest popierdlony" - tym sposobem łatwo przerzucamy całą odpowiedzialność za niezrobienie drogi na jej autora, jego wina wydaje się oczywista dla wszystkich. Możemy pokazać jak bardzo mały jest chwyt lub jak bardzo nie ma stopni.

10. "brakuje mi 2 cm" - mówimy po kolejnej próbie sięgnięcia i zwisamy z wyrazem bezradności. Wszyscy wierzą bo nie przesadziliśmy za bardzo, no i przecież nic nie da się zrobić gdy brakuje, nie wszyscy muszą widzieć że tą drogę zrobił niedawno 9latek. Nie nadaje się dla osób o wzroście powyżej 175 cm.

Po odwiązaniu się od liny oddalamy się od miejsca upadku z godnością, nie wygłaszamy samokrytycznych uwag w rodzaju "ale mi forma spadła" bo to niczemu nie służy i donikąd nie prowadzi. My i otoczenie pozostajemy w przekonaniu, że jesteśmy dobrzy i o to chodziło od początku.

Radosnego spadania!

(źródło: boskie wdahu no. 20

creative_commons.gif

 


Zobacz również:





Komentarze (1)
RSS komentarzy
1. Dodany przez: Yakub14-07-2008 15:43
genialne
genialne w swojej prostocie... aż wstyd się przyznać ile to razy człowiek tego typu bzdury wygadywał ;)
 

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze zawierające reklamy będą usuwane.
Podpis:
Tytuł:
Komentarz:



Anty-spam: Code

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!